Spełniaj marzenia

Spełniaj marzenia – czy dążymy do realizacji marzeń?



Kiedy tak naprawdę czujemy się  szczęśliwi?  Wtedy, gdy wszystkie nasze plany, marzenia, fantazje możemy zrealizować. Świat stoi przed nami otworem. Z radością realizujemy w nim wszystko to, co zaplanowaliśmy i chcemy więcej, i więcej……. Ciągle gnamy za czymś niezwykłym, za jakąś młodzieńczą,  szaleńczą myślą, która domaga się urzeczywistnienia.

Żyjąc w określonej przestrzeni musimy liczyć się z tym, że społeczeństwo  rożnie może odbierać nasze plany, marzenia. Bywa  i tak, że  musimy je zweryfikować, aby odpowiadały regułom, zasadom obowiązującym w otoczeniu. Z niektórych musimy całkowicie zrezygnować, gdyż na ich realizację grypy, w których żyjemy się nie zgadzają. Czujemy się stłamszeni, zduszeni, nasza wolność zostaje  ograniczona. Jesteśmy zamknięci w ciasnej przestrzeni, która nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł. Cierpimy i nie zgadzamy się z tym.

Szukamy innych dróg, może trudniejszych, ale może i bardziej tolerancyjnych, mniej rygorystycznych w swoich, często bezsensownych zasadach. Gdy je odnajdujemy odzyskujemy wiarę  i nadzieje na realizację naszych pierwotnych zamierzeń.

 


Rozwijamy skrzydła  i czujemy się wolni jak ptaki – nasze plany, marzenia zostają zrealizowane, a my czujemy się swobodni i pełni energii.


 

Nasza ekspansja w środowisko rośnie, nasza niezależność i poczucie wolności umacnia się. Gdy przekształcamy świat zgodnie ze swoimi planami czujemy się wolni i niczym nie skrępowani. Jednak gdy trafiamy na betonową ścianę trudną do rozbicia, czujemy frustrację, wściekłość, często rezygnujemy z dalszej ekspansji, nie wierzmy w siebie i w realizację  swoich planów. Czujemy się pokonani i przegrani. Bądźmy zawsze dobrej myśli. Niech nasze  marzenia pchają nas w kierunku ich realizacji. Nie można bowiem snuć długo marzeń i ich nie realizować, gdyż po pewnym czasie zaczną na uwierać. Musimy stale wyrzucać z siebie swoje fantazje i je realizować w otoczeniu.

 


Otoczenie to również MY, to nasze wnętrze, my tworzymy nasze środowisko, nasz wewnętrzny świat nie jest tylko naszą własnością, ale wspólną ludzkości – to my tworzymy świat, tak jak świat tworzy nas.


 

Wpływamy na otoczenie jak i ono wywiera wpływ na nas.  Gdy marzenia trzymamy we własnym wnętrzu nasze życie jest nijakie, nudne, nic się nie dzieje. Zamykamy się w ciasnym półświatku.  Kiedy zaczynamy je  realizować to stają się naszą rzeczywistością, naszym najbliższym otoczeniem, realnym życiem.

Człowiek musi stale dążyć do ekspansji w swój otaczający świat, inaczej jego poczucie rzeczywistości, poczucie wolności zostałoby zaburzone. Gdy przestrzeń nas pociąga czujemy się wolni, nie ma granic między Ja a rzeczywistością, wszystko co moje to wspólne. Śmiało, bez skrepowania wyrzucamy wszystko z siebie, nasze najgłębsze sekrety staja się wspólne.

 

Spełniaj marzenia

 

Co wtedy, gdy, jak pisze Kępiński – ”przestrzeń jest za ciasna, nie daje człowiekowi możliwości rozwinięcia swoich tendencji twórczych,….czuje się w niej skrępowany…struktury czynnościowe w niej obowiązujące mogą być sprzeczne z własnymi danego człowieka,   stałe naginanie się do nich, noszenie maski, zakłamanie, wszystko to sprawia, że człowiek wycofuje się do własnej przestrzeni, zamyka się we własnym świecie”.

Przestrzeń w takim wypadku nie pociąga, a wręcz człowiek czuje potrzebę wycofania, ucieczki od niej, człowiek nie czuje się wolny, za to czuje się manipulowany i sterowany przez często niezrównoważone, jego zdaniem osoby. Realizacja planów w takiej przestrzeni jest sprzeczna z wewnętrznym duchem. Mimo, że zrealizowane marzenia mogą wywołać pozytywną reakcję w otoczeniu, wszyscy będą zadowoleni z wykonania planu, to taki człowiek wewnętrznie czuje się zakłamany, coś mu nie daje spokoju, coś go dusi. Jakiś wewnętrzny głos mówi, że robi źle  i powinien jak najszybciej uporać się z tym problemem. Noszenie maski w takim wypadku tylko pogarsza sprawę, przychylność otoczenia również nie pomaga, sumienie człowieka, który żyje zaprzeczając swojej wewnętrznej naturze nie daje spokoju, dręczy go dopóty, dopóki nie upora się ze środowiskiem i ze samym sobą,  z własną przestrzenią, nie odzyska wewnętrznej spójności.

 


Musimy mieć odwagę, aby spełniać marzenia, plany i pokazać je szerokiemu gronu odbiorców.


 

Często czujemy przed tym lęk, lęk przed ośmieszeniem, poniżeniem, a im więcej się nad tym zastanawiamy, nasz niepokój narasta. Tłumaczymy sobie, że pewnie i tak nie mielibyśmy szans na realizacje zamierzeń i nasze marzenia często  nie wychodzą na jaw.

Lek jest głównym winowajcą naszego więzienia, aby iść do przodu musimy nad nim zapanować. Nie piszę, że pozbędziemy się go całkowicie, gdyż to raczej niemozliwe, ale możemy go oswoić, może stać się naszym sprzymierzeńcem, niech popycha nas do działania, a nie staje na przeszkodzie.

 

Więc spełniaj marzenia,  realizuj swoje plany, rozwijaj swoje pasje i zainteresowania, bądź ciekawy świata. To co daje nam satysfakcję, radość, pobudza do działania, otwiera drzwi, naszą duszę na świat –  to wszystko sprawia, że czujem się lekko, świeżo, a przede wszystkim  odczuwamy wolność. Starajmy się z entuzjazmem podchodzić do życia, popychajmy się do przodu, nie zamykajmy się przed światem.